Prezent dla brata
Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: Kochanie, Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem.W pewnym momencie winda staje wpół piętra. Blondynka zaczyna krzyczeć: - Pomocy! Na pomoc! Brunetka proponuje: - Może będziemy krzyczały razem? Na to blondynka: - Razem! Razem! Razem! Spotykają się dwa krokodyle. Jeden z nich się skarży: - Wiesz, zjadłem dzisiaj blondynkę! Miała tak pusto w głowie, że się teraz zanurzyć nie mogę... Eliminacje do wyborów miss blondynek. Do sali, w której oczekiwały blondynki przyszedł organizator, rozejrzał się dookoła, po czym wskazał na trzy dziewczyny: - Ty! Ty! I ty! - Ja też! Ja też! - zapiszczał jakiś cienki głos z kąta. Organizator spojrzał, pomyślał i mówi: - Dobrze! Ty też! Szybko, spadać stąd! Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi: - Proszę mnie ostrzyc i uczesać, ale proszę nie zdejmować mi słuchawek od walkmana z uszu, bo umrę. Fryzjer strzyże, kręci się dookoła, kombinuje jak umie, ale w pewnym momencie strąca słuchawki, które upadają.
Dzieci zadaja Pani zagadki, a Pani stara sie odpowiedziec, w miare swych mozliwosci. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta: "Co to jest: dlugi, czerwony i czesto staje?". Pani zaczerwieniona na buzi wola: "Jasiu, jak ty mozesz takie swinstwa..." A Jas na to radosnie: "To autobus, prosze Pani, ale podziwiam Pani tok myslenia!" Znowu jest lekcja i zagadki, jak wyzej. Tym razem Prezent dla brata pyta: "Co to jest: dlugi, gietki i prezy sie?" Pani znowu sie zaczerwienila i gani Jasia, a Jas na to: "To jest luk!" Pani pyta dzieci, na czym spia ich rodziny w domu. Czarownica niezwruszona spokojnie publikuje dobre cuda.